
Ojczysty świat Wookiech jest pokryty zawrotnie wysokimi, pnącymi się kilometrami drzewami i bezdennymi głębiami. Naturalne piękno osad Wookiech prowadziło niektórych do przypuszczeń, że są oni zacofani technologicznie, jednak to inżynieria leży w sercach mieszkańców planety, którzy produkują jedne z najlepszych maszyn w całej galaktyce.
Kontynenty Kashyyyku są otoczone otwartymi plażami, jednak po przejściu mniej niż kilometra w głąb lądu, teren staje się nie do przebycia. To tutaj drzewa wroshyr się zakorzeniają, ich kolumnowe pnie i wijące się gałęzie zapewniają podpory dla horyzontalnie warstwowego ekosystemu. Zaczynając od korony, sklepienie staje się coraz bardziej niebezpiecznie im niżej podążamy. Średnie warstwy są zamieszkane przez krążące katarny i sieciotkacze, a grube, rosnące od zamierzchłych czasów dno lasu jest ciemne niczym jaskinia. Jedynie blaski fosforycznych drapieżników i ich ofiar przebijają się przez cień lasu.
Wookiee zamieszkują wysoko położone osady w koronach drzew oraz te położone na linii brzegowej na odkrytych plażach. Stolicą jest Rwookrrorro, zapleczem technologicznym Thikkiiana, natomiast Kachirho jest centrum tworzenia map nadprzestrzennych. Wookie są na równi z Durosami, Givinami i Sullstanami w ich obszernej wiedzy na temat teorii hiperprzestrzennej, koncentrującej się wokół gildii Claatuvac zrzeszającej najjaśniejsze umysły kartografów i nawigatorów, znających ścieżki niedostępne dla innych, a swoją pracę traktują jak sztukę.
Kashyyyk zaliczał się do Bezkresnego Imperium Raktan w okolicach 30 000 BBY. Uważa się, że tytaniczna flora występująca na tej planecie jest zasługą terraformowania dokonanego przez Rakatan. Wookiee stworzyli zaawansowany rząd plemienny w okolicach 4 020 BBY, podczas, gdy roszczenia do planety zgłosiła korporacja Czerka i zmieniła nazwę planety na Edean. Powstanie Wookiech w 3 956 BBY przeszkodziło korporacji w polityce integracji gatunków w galaktyczne społeczeństwo.
Wookiee wznieśli swoją flagę na księżycach Alaris, reprezentowali w Senacie sektor Mytaranorski, a także wzięli udział w krwawym konflikcie z jaszczuropodobnymi Trandoshanami kolonizującymi sąsiednią planetę. W 19 BBY jedna z głównych bitw Wojen Klonów rozegrała się w Kachirho, gdzie Mistrz Yoda prowadził armię żołnierzy-klonów i Wookiech, odnosząc zwycięstwo nad armią droidów.
Po stworzeniu Imperium, Kashyyyk stał się niewolniczym światem. Imperialni okupanci przymuszali mieszkańców do pracy w „konstrukcyjnych gangach”, a Trandoshanie uzyskali specjalne prawa do ścigania uciekających robotników. Kashyyyk wytrzymał aż do 5 ABY, kiedy to Nowa Republika pozbyła się placówek imperialnych na planecie. Od tego czas planeta stała się jedną z kluczowych w Nowej Republice.
Po podpisaniu pokoju kończącego piętnastoletnią wojnę między Nową Republiką i Imperium Galaktycznym, Kashyyyk znalazł się pod kontrolą zwycięzców. Zdając sobie sprawę z niemożliwości pełnej pacyfikacji Wookiech uprawiających wojnę partyzancką w nieskończonych lasach ich ojczystego świata, Imperium tym razem ograniczyło się do kontroli miast i zbudowania kilku garnizonów na powierzchni, lecz nie nałożyło jakiś wyjątkowych ograniczeń na tubylców ani tym bardziej nie uczyniło z nich rasy niewolników. Mimo to, od czasu do czasu w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jakiś patrol szturmowców.


Stolica planety i miejsce narodzin słynnego Chewbacki. Osadzona na niebosiężnych drzewach wroshyr, zajmuje powierzchnię około kilometra kwadratowego, a jej kilkupiętrowe domostwa połączone są prostymi, starannie wytyczonymi alejami. Wokół miasta, a często w jego centrum, dostrzec można wystające pnie ogromnych drzew, zdające się niczym gigantyczne kolumny podtrzymywać dach z chmur. Samo miasto otoczone jest pierścieniem skierowanych na zewnątrz reflektorów w najróżniejszych kolorach, mających na celu wabienie krroyonów - ptaków będących tradycyjnym elementem diety Wookiech. Lądowiska utworzone na pozostałościach olbrzymich konarów z łatwością są w stanie utrzymać nawet imperialne krążowniki. Obecnie, patrolujące miasto odzianych w zielone pancerze oddziały sił imperialnych, nie są rzadkim widokiem, podobnie jak odgłos przelatujących nad chmurami bombowców TIE, będących subtelnym przypomnieniem, że jakiekolwiek objawy niesubordynacji nie pozostaną bez reakcji. Również powierzchnia planety patrolowana jest przez doskonale sprawdzające się w tak trudnym terenie maszyny AT-KT.
____________________________________________________________________________________________________

Ponieważ promienie słoneczne nie są w stanie przebić się przez potężne korony drzew wroshyr, powierzchnię planety Kashyyyk otula wieczny mrok. Jednak nie jest to mrok martwy. Przeciwnie - życie we wszelakich postaciach kwitnie wraz z roślinnością, wolne od wpływów cywilizacyjnych, kipi w każdym drzewie, chrzęszczy w ściółce, świszczy w kępach traw, daje o sobie znać nawet w ubitej ziemi.
To miejsce nazywane jest Krainą Cieni.
Jeśli ktoś zdecyduje się użyć wątpliwej stabilności drewnianej windy i zjechać na sam dół świata Wookiech, odkryje, że jest tu cicho. Zdecydowanie bardziej cicho niż powinno. I śmiertelnie niebezpiecznie. Kraina Cieni wydaje się być w pełni świadomym drapieżnikiem, czeka na ofiary. Jest jak tło dla holohorrorów. Od czasu do czasu coś krzyknie w niej przeszywająco. Nigdy nie wiadomo, czy to ofiara mięsożercy, czy tylko echo zniekształca oryginalny dźwięk.
Kraina Cieni nie jest gęsty lasem. Jest pusta. Pnie drzew są od siebie oddalone, potrzebują dużo miejsca dla korzeni. Ta chłodna, wilgotna przestrzeń przytłacza, odbiera odwagę, razi instynkt przetrwania. W którąkolwiek stronę się nie obrócić, jest się narażonym na atak w plecy. Gigantyczne liście z wolna opadają niczym lądujące szybowce, mgła zasnuwa nieliczne, naturalnie uformowane ścieżki.
To miejsce wygnańców, tych, którzy pokutują za grzechy przeszłości w samotności, oraz Wookiech, którzy byli zbyt dzicy, by żyć w plemionach. Ale też szansa dla poszukujących sławy. Wygrać z Krainą Cieni, to wygrać z samą naturą.
____________________________________________________________________________________________________